Kałuże

PrzechwytywanieBardzo ciekawą rzeczą jest podpatrywanie jak szczeniak poznaje świat. Zachwyca się wszystkim co jest odstępstwem od rutyny.

Tak było z gradem kilka tygodni temu. Najpierw dezorientacja, strach, a potem zabawa z małymi, zimnymi, topiącymi się w pysku kuleczkami. Ostatnio, dzięki Ani, Pepe odkrył kałuże.

Z początku Pepe podchodził do tego całego wilgotnego zjawiska nieufnie, ale wystarczyło wrzucić do kałuży kilka szyszek i już pies pluskał łapami, nurzał nosek i brodził w poszukiwaniu bóg wie czego. Okazało się, że woda nie jest taka straszna, i że gdy się w nią wbiega z dużą prędkością, to zabawnie pryska na boki, mocząc przy tym „człowieków”. Dziękuję Aniu 😉

Reklamy

Szarpanie

Pozwalanie szczeniakowi na szarpanie rękawów nie jest ani mądre ani wychowawcze. Jednak tym razem było bardzo przydatne. Udało nam się pozbyć mlecznego kła, który od kilku dni irytował Pepe.