Furminator

FurminatorMały przyrząd do czesania psa. Nie wiem jak mogliśmy bez niego żyć. Dzięki właścicielce Kiry, jednej z sióstr Pepe, dowiedzieliśmy się o istnieniu Furminatorów. Wybraliśmy ten do długiej sierści, której jest teraz w domu znacznie mniej, a Pepe czuje się lepiej bez całej masy martwych włosów na ciele.

Furminator kosztuje sporo, ale jest wart każdej wydanej na niego złotówki. Poza tym, że można nim przerzedzić podszerstek i zredukować zbędne włosy. Producent zamontował na nim taki mały guzik, po naciśnięciu którego można łatwo usunąć zgromadzoną na grzebieniu sierść.

Używamy tego przyrządu od kilku tygodni. Pepe coraz lepiej znosi zabiegi kosmetyczne, jednak nie obejdzie się bez marudzenia. A bo trzeba siedzieć w miejscu, a bo majstrują przy ogonie, a bo nudy.

 

Reklamy

Longboard

Pepe x LongboardW ostatni piątek wybraliśmy się z Pepe i grupą przyjaciół w okolice niemieckiej miejscowości Bismarck oddalonej od Lubieszyna o zaledwie kilka kilometrów. Znajdują się tam wyasfaltowane polne drogi, które idealnie nadają się do uprawiania longboardingu. Pofałdowane ukształtowanie terenu zapewnia mocne wrażenia, ponieważ przy zjeździe z górki można rozwinąć spore prędkości. A im większa prędkość, tym większe ryzyko i zabawa, która może skończyć się kontuzją.

To się przydarzyło Maciejowi, który był z nami. Upadł przy zjeździe i wylądował na szyciu łokcia. Brzmi strasznie, ale w sumie to nic poważnego. Poboli i przejdzie.

Pepe bardzo lubi aktywny tryb życia, jak każdy border collie. Gdy oddalaliśmy się z od niego z Maćkiem i Sławkiem, przeżywał katusze. Było wycie, piszczenie, ciąganie – agonia. Dlatego też, musiałem poświęcić mu trochę czasu, co było dla mnie i dla niego ogromną frajdą. Szarpaliśmy piłeczkę, ganialiśmy za frisbee, buszowaliśmy w zbożu. A także jeździliśmy na longu. To znaczy człowiek jedzie, a Pepe ciągnie. Fantastycznie jest patrzyć jak ten psiak lubi robić wszystko z swoim człowiekiem. Jedno jest pewne. W przyszłym tygodniu kupujemy szelki maszerskie i będziemy uprawiać longboarding częściej i intensywniej

Odkurzacz

Pepe x OdkurzaczNa początku odkurzacz był strasznym potworem, czymś czego należy się bać, czymś przed czym należy się chować w klatce i czekać aż sobie pójdzie. Teraz jest przyjacielem i towarzyszem zabaw.

Można spokojnie powiedzieć, że Pepe pomaga w obowiązkach domowych. Mamy taki specjalny grafik, w którym ujęci są wszyscy domownicy, a każdy z nich ma przypisane do siebie prace domowe. Pepe jest najbardziej zarobiony. On pracuje codziennie. Bo Pepe codziennie ma wpisane brudzenie.