Pociąg

Dwa tygodnie temu, po tym jak już mięliśmy dość gonitw za pociągami, postanowiliśmy zabrać naszego borderka na wycieczkę do Stargardu Szczecińskiego – koleją.

Na stacji spokój, w pociągu spokój. Udało nam się pokazać Pepe, że hałas, prędkość i ruch to coś normalnego, że może to być częścią tła, a nie elementem wybijającym się na pierwszy plan, który przyćmiewa przewodników – nas.

Cały czas utrzymywaliśmy z Pepe kontakt, zarówno przez robienie sztuczek i wykonywanie komend, które zna, jak i mizianie i kochanie psa. Ta wycieczka zdecydowanie posuwa nas do przodu w naszych wysiłkach związanych z wychowywaniem tego rozkosznego łobuza, jak i w naszej relacji z nim. A poza tym zwiedziliśmy Stargard z psem.

Następnym razem pojedziemy dalej… może do Częstochowy?