Basket

Pepe x BasketOd czerwca wraz Pepe chodzimy rano grać w koszykówkę na pobliskie boisko. Pies uwielbia wytrącać piłkę z rąk człowieka, który ją kozłuje. Jest sporo gonitw, czajenia się i skakania. Oczywiście pilnuję, aby Pepe lądował na wszystkich czterech łapach. Czasem się to jednak nie udaje. Kluczem do sukcesu jest nierzucanie mu piłki zbyt wysoko. Nie może ona dostawać zbyt dużego kozła. Lądowanie tylko na tylnych łapach jest niewskazane ze względu na silne obciążanie stawów biodrowych oraz złe nawyki, które mogą wyjść później w sporcie: agility czy freesbie.

Podczas wspólnego basketu, zabawy jest cała masa, a dodatkowym plusem jest to, że gdy rano przed pracą zabraknie czasu na długi spacer, to zawsze można skoczyć na 20-30 minut intensywnego grania. Po takim wysiłku psina chętnie sobie pośpi, gdy Ty jesteś w pracy.

Poniżej nagranie z lipca.

Reklamy

Pływanie

Pepe x WodaPepe nie jest labradorem, ale border collie – psem pasterskim. Jednak pływa jakby był psem wodnym. Nauczył się tego sam wczesną wiosną, gdy aportował piłkę nad Jeziorem Miedwie. W pewnym momencie skupił się na rybitwach i dał dyla za latającymi „obiektami”. Biegł brzegiem, a potem hyc do wody. Najpierw było brodzenie, bo jezioro dość płytkie, ale nagle pod szczeniaczkiem skończył się grunt, co go lekko zaskoczyło, i zaczął płynąć.

Pływanie polubił i gdy tylko może, to chętnie przyniesie rzuconą do wody zabawkę lub patyk. Pod koniec maja pojechaliśmy do innej wsi leżącej nad Miedwiem, gdzie niedawno ukończono budowę molo. Tam poza pływaniem Pepe oddawał się swojej nowej pasji – nacieraniu się ptasia kupą.

Adopcja – Wilk

Wolf in a norwegian winter forest. Cold day, february.

Wolf in a norwegian winter forest. Cold day, february.

Życie z Pepe wyzwala w człowieku to co najlepsze. W ostatnim tygodniu zaadoptowałem wirtualnie wilka przy pomocy WWFu. Teraz co miesiąc będę przekazywał pieniądze na ich konto. Ma to pomóc populacji wilków żyjących w Polsce i nie tylko.

Ania wykonała już pierwsze kroki w kierunku wirtualnej adopcji suczki Aszy, która znajduje się w schronisku w Korabiewicach. Teraz czekamy na kontakt od pracownika schroniska.

Plan jest taki, aby sprawić Pepe towarzysza lub towarzyszkę za jakieś 7-10 miesięcy. Z pewnością będzie to adoptowany psiak, który poradzi sobie z temperamentem Pepe, oraz który będzie w stanie towarzyszyć mu w jego aktywnościach. Bo chodzi o to aby wilk był syty i owca cała.

wwf_wilk

Zdjęcia zawarte w tym wpisie są prezentem od WWFu. Poza nimi otrzymałem jeszcze certyfikat i infografikę o wilkach.

[Ł]

Dzień Psa

Dzień PsaDziś, pierwszego lipca, obchodzimy wyjątkowe święto – Narodowy Dzień Psa. Ten dzień został ustanowiony w 2007 przez redakcję czasopisma „Przyjaciel Pies” przy współpracy użytkowników portalu pies.pl. W USA to święto jest obchodzone 26 sierpnia.

Ktoś zapyta ale po co? Dzień ten powstał na cześć psów wszelkiej maści i ras w dowód uznania za ich miłość, lojalność i przywiązanie, za ich pracę w ratownictwie, w wykrywaniu narkotyków czy bomb i za ich poświęcone życie.

Zatem najlepszego! Misek pełnych wody i jedzenia. Atencji przewodników. Zabaw z innymi psiakami oraz miziania!

Gumki

Zawsze gdy Pepe ma okazję, ściąga nam z włosów, opaski, gumki, spinki. Jak już mu się uda, to udaje, że nic się nie stało, że pysk jest pusty i oddala się do swojej klatki lub na kanapę. Tam udawanie trwa. Leży, nie ciamka, tylko się gapi. Tak jest zresztą ze wszystkim: paczki chusteczek, skarpety, zużyte chusteczki, kapcie.

Jednak jest coś co go zdradza. Ogon. Nawet jeśli nie widzieliśmy „porwania”, to widzimy psa z podniesionym do góry ogonem, który idzie sobie jakby nigdy nic przez mieszkanie. I to jest ten sygnał. Ogon w górze. I człowieki już wiedzą co jest pięć.