woda

Woda. Życiodajna woda. Pepe uwielbia ją po prawie każdą postacią. Deszcz, sadzawka, rzeka, morze, kałuże. Wszystko dla niego jest atrakcyjne.

Lubi pić wodę, pluskać się w niej, pływać i bawić. A ostatnimi czasy lubi się po prostu w niej położyć. Wygląda to kuriozalnie, gdy na widok akwenu pies gna przed siebie, kładzie się w wodzie i pije ją leżąc, choć trudno to nazwać piciem, on ją sobie najzwyczajniej wlewa do pyska.

Pepe nie lubi wody tylko wtedy, gdy jest nią polewany ze spryskiwacza. Czasem stosujemy go, gdy chcemy poprawić pewne zachowania. Na przykład, gdy pies ciągnie na smyczy.  Jedno „psik” jest w stanie zdziałać cuda.

Reklamy

Miasto

DSC07537Tydzień temu Gosia Wasielewska, trenerka Pepe, zasugerowała, aby kolejny trening odbył się w przestrzeni miejskiej. Wczoraj szczeniak poznał czym pachnie i jak brzmi Szczecin.

Pepe chłonął miasto. Obserwował ludzi, badał nabrzeże Odry, poznawał statki i… przestraszył się tramwaju.

Wspólnie wykonywaliśmy wszystkie znane sztuczki, na ławkach i na nowych dla Pepe powierzchniach. Było: siad, leżeć, roluj, obrót, zostań, do mnie, czekaj, łapa, noga, idziemy itd. Początkowo Pepe z trudem skupiał swoją uwagę na mnie i na pracy. Potrzebował za każdym razem chwili, aby oswoić otoczenie. Jednak gdy tylko poczuł się bezpiecznie, wchodził w tryb pracy i oddawał się wykonywanym zadaniom.

Była z nami również Martyna Ożóg odpowiedzialna za Animal Snapshots. Z niecierpliwością wyczekujemy przesyłki z porcją nowych zdjęć 🙂

Karton

DSC07455

Pepe, listopad 2014

Siedzisz sobie przy stole w kuchni. Na talerzu paruje gorący posiłek, który należy ci się po całym dniu ciężkiej pracy. A tu nagle koło twojego talerza pojawia się biało-czekoladowa nakrapiana morda w towarzystwie dwóch łapek, również nakrapianych. Okazuje się, że twój szczeniak umie podskakiwać i fantastycznie stać na dwóch łapach. I co teraz?

Nam z pomocą przyszła Gosia Wasielewska, nasza „przedszkolanka”. Już wcześniej zaczęliśmy ćwiczenia z kartonem. Chodzi oto, żeby piesek sam doszedł do tego co ma z tym kartonem zrobić. My pomagamy mu klikerem i przysmaczkami. Pepe już po trzeciej sesji na widok kartonu cały się trząsł, bo wiedział co nastąpi – cała góra nagród!

Teraz, gdy jemy kładziemy mu karton na podłodze w kuchni. My spokojnie jemy, a on czeka cierpliwie w kartonie. Oczywiście pomagamy mu nagradzając go od czasu do czasu smakołykami.

[Łukasz]

„Psie przedszkole”

Pepe, październik 2014

Pepe, październik 2014

Dwa tygodnie temu zapisaliśmy Pepe do „psiego przedszkola”. Zajęcia prowadzi Gosia WasielewskaSzczecin Agility Team. Zarówno szczeniak, jak i my uczymy się tam całej masy przydatnych rzeczy. Głównie chodzi o to, aby dorosły Pepe był psem, na którego będziemy mogli liczyć, który będzie posłuszny i przede wszystkim szczęśliwy.

Na pierwszych zajęciach sami robiliśmy zdjęcia. Na drugich, które miały miejsce w sobotę towarzyszyła nam Martyna Ożóg od Animal Snapshots. Niebawem będziemy mogli zobaczyć efekty jej fotograficznej pracy.

[Łukasz]